O autorze
Jacek Dubois – adwokat specjalizujący się w prawie karnym. W chwilach wolnych pisarz.

Krzysztof Stępiński – z wyboru sędzia (1974-1983). Od trzydziestu lat adwokat. W wolnych chwilach kibicuje Legii Warszawa.

Szansa dla nowych bohaterów.

Człowiek uczy się mówić bardzo wcześnie, milczeć – bardzo późno (przysłowie żydowskie).

Pan Jan Kanthak, rzecznik prasowy Zbigniewa Ziobro, dla którego Adam Strzembosz nie jest autorytetem, postanowił przebić szefa i ogłosił, że „do tej pory do SN trafiały osoby niewiadomego pochodzenia”.

W Wikipedii, do której niekiedy zaglądamy, zwłaszcza kiedy słownik języka polskiego Witolda Doroszewskiego jest poza zasięgiem wyczytaliśmy, że synonimami wyrażenia „niewiadomego pochodzenia” są przymiotniki takie jak: anonimowy, bezimienny, impersonalny, nienazwany i nieznany oraz wyrażenie bez imienia. Ponieważ nie dopuszczamy do siebie myśli, że rzecznik ministra ma kłopot z dobieraniem słów, wszak ma maturę i studia, dochodzimy do wniosku, że postanowił być oryginalny. Bo przecież nie chodziło mu o anonimowość lub bezimienność sędziów. Może – mówiąc o niewiadomym pochodzeniu - miał na myśli przymiotnik nieznany, co uprawnia twierdzenie, że nie jest mu znany dorobek orzeczniczy Sądu Najwyższego z okresu po reformie z 1990r?

W czołówce młodych polityków, którzy rozpychają się w walce o świetlaną przyszłość w polityce raz po raz pojawiają się autorzy złotych myśli, które brutalizują naszą rzeczywistość. Zatem nie można wykluczyć, że pan Jan Kanthak chciał dołożyć sędziom, których dorobek jest mu nieznany. Niestety intelekt nie nadążył za złymi intencjami w rezultacie ośmieszył się na lata. Sieć nie zapomina.

Wkrótce po odzyskaniu niepodległości w 1918r podjęto decyzję o umieszczeniu Grobu Nieznanego Żołnierza pod arkadami Pałacu Saskiego. Tamże złożono zwłoki Nieznanego Żołnierza, w rzeczywistości ciało 14 – sto letniego chłopaka, który poległ w obronie Lwowa. Miał maciejówkę z orzełkiem, był ochotnikiem. Poległ w walce!


Grób Nieznanego Żołnierza w obecnym kształcie powstał w 1946r, co samo w sobie uprawnia podejrzenie, że mogło dojść do podmiany albo - co gorsza - złożenia w Grobie ciała kogoś niewiadomego pochodzenia. Dlatego obawiamy, że oświadczenie pana Jana Kanthaka może być brzemienne w skutki, wszak niewiadome pochodzenie dyskwalifikuje, co zostało udowodnione w przypadku sędziów SN. Zatem, skoro nie można ze 100% pewnością wykluczyć, że tuż obok pomnika smoleńskiego, w symbolicznej mogile Nieznanego Żołnierza nie spoczywają także prochy kogoś niewiadomego pochodzenia, należy zarządzić ekshumację i sprawdzić. A jeśli okaże się, że leży tam osoba niewiadomego pochodzenia, usunąć ją. Kandydatów na pochówek w tym miejscu nie zabraknie.

Dubois & Stępiński
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...