Czego nie powiedziała pani premier.

Nasze macki sięgają salonów Dobrej Zmiany. Dzięki koleżance naszych żon, szwagierce przyjaciółki asystentki młodszej broszkowej* w kancelarii premiera dowiedzieliśmy się szczegółów dotyczących prac nad wystąpieniem pani premier, zamykającym pierwszy rok działalności jej rządu. Dostaliśmy nawet projekt tego wystąpienia, który - w celu zachowania dla potomnych prawdy historycznej - zdecydowaliśmy się przekazać do Państwa wiadomości. Dokument nie był klauzulowany. Oto tekst, który ze stratą dla współczesnej myśli politycznej i twórczości Jana Brzechwy, nie został wykorzystany podczas przemówienia.



Pewna pani w Sejmie stała
I tak tam opowiadała:
„Rządze dobrze niesłychanie,
W mig zdobyłam tu uznanie,
Mój rząd tryska pomysłami,
Przywali was reformami,
Obiecuje nieroztropnie,
Liczy na najlepsze stopnie,
Opozycji nie szanuje,
Kreatury wciąż promuje,
Gospodarkę zaraz zniszczy,
Ludzi uczy nienawiści,
Prezes wszystko to planuje,
Co mi każe, obiecuję,
Na dodatek daję słowo,
Mam drużynę wyjątkową,
Prezes - nikogo nie lubi,
Moja sekretarz – się czubi,
Mój minister – lont podpala,
Kto ja jestem – dobra zmiana”.

Dubois & Stępiński

Broszkowa: etatowy pracownik kancelarii premiera zajmująca się czyszczeniem, konserwacją i doborem broszek.
Trwa ładowanie komentarzy...